Levski Sofia przegrywa finał z Maricą. Agnieszka Adamek walczyła do końca
Levski bez seta w finale. Adamek trzymała przyjęcie
Levski Sofia przegrał na wyjeździe z Maricą Płowdiw 0:3 (20:25, 19:25, 21:25) w pierwszym meczu finałowym bułgarskiej Demax+ Super League. Spotkanie rozegrano 21 kwietnia, a gospodynie wykorzystały doświadczenie w decydujących momentach każdej partii.
W drużynie gości wystąpiła polska libero Agnieszka Adamek, która była ważnym elementem defensywy „niebieskich”. Choć statystyki punktowe nie oddają jej roli, Polka odpowiadała za organizację przyjęcia i stabilizację gry w trudnych momentach.
Dwa podobne sety i decydujące końcówki
Pierwsze dwie partie miały niemal identyczny przebieg. Levski potrafił nawiązać równą walkę, a nawet wypracować kilkupunktową przewagę, jednak w końcówkach inicjatywę przejmowała Marica. Gospodynie lepiej radziły sobie pod presją i zamykały sety wynikami 25:20 oraz 25:19.
Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Po początkowej przewadze Maricy, Levski Sofia odrobił straty i objął prowadzenie 17:15. W tej fazie meczu ważną rolę odegrała gra w obronie, w której wyróżniała się Adamek. Ostatecznie jednak końcówka ponownie należała do zespołu z Płowdiwu, który wygrał 25:21 i całe spotkanie 3:0.
Liderki punktowe i rola defensywy
Najskuteczniejszą zawodniczką Levski była Jelena Kolarowa (8 punktów, w tym 3 bloki). Wsparcie zapewniły Maria Zlatanova (7 pkt) oraz Slavina Koleva i Gabriela Zhekova (po 6 pkt). Mimo tego brakowało większej skuteczności w kluczowych akcjach.
W tym kontekście rola Agnieszki Adamek była jeszcze bardziej widoczna – Polka utrzymywała jakość przyjęcia i dawała zespołowi szanse na konstruowanie akcji, jednak to nie wystarczyło, by przełamać dobrze dysponowaną Maricę.
Co dalej w finale?
Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Drugi mecz odbędzie się 24 kwietnia w Sofii, gdzie Levski spróbuje doprowadzić do wyrównania serii przed własną publicznością.
Kolejne spotkania zaplanowano na 27 i 30 kwietnia oraz – w razie potrzeby – 3 maja. Jeśli Levski chce wrócić do walki o tytuł, potrzebuje nie tylko lepszej skuteczności w ataku, ale także utrzymania stabilnej gry w przyjęciu, której filarem pozostaje Agnieszka Adamek.